I znów usłyszę – Ale o co ty się martwisz

  • Masz jeszcze czas
  • jesteście tacy młodzi
  • ja wierzę że jeszcze wam się uda
  • nie poddawaj się
  • jest jeszcze in vitro
  • a kuzynka, babci adoptowała i potem miała swoje

Tak, czy są osoby niepłodne które obwieściły światu:

– na ten moment nie możemy mieć dzieci

Nie słyszały tego tekstu ? Myślę że nie ma, te złote rady, od osób które są daleko od tego problemu i nie rozumieją, że My czujemy że teraz jest ten czas i nie chce czekać 20 lat, że z wiekiem będzie coraz gorzej, że wiara cudów nie czyni, że myśl o alternatywie nie jest zła, że nie podałam emocjonalnie in vitro, a przede wszystkim że każdy przypadek jest inny.

Gdy ktoś oznajmia że nie może mieć dzieci, jest kimś egzotycznym – ludzie nie są przyzwyczajeni do mówią o tym w prost a tym bardziej do rozmowy o tym,  można to porównać do momentu gdy ktoś pyta się o mojego tatę bo nie wie że nie żyje. Bardzo dziwi mnie fakt, że nie potrafimy rozmawiać o przykrych rzeczach, że tak naprawdę, nie wiemy co powiedzieć i choć mamy dobre intencje mogą być źle odebrane, lub nawet mogą ranić – pocieszanie takimi słowami jest dla mnie jak mówienie że rozbitą w mak szklaną miskę da się posklejać. Gdy we mnie jest ogromny ból i tęsknota, gdy każdy kolejny miesiąc jest niepowodzeniem, gdy rodzą się kolejne śliczne dzieci, a ja stoję w miejscu … to mam czas … na rozmyślanie o tym że 5 lat i nic, nie udaje się choćby ciąża biochemiczna, nie ma mowy o tym żeby okres spóźnił się o jeden dzień. Chciała bym żeby ktoś się mnie zapytał po porostu jak się czuję, czy sobie radzę, czy może mi jakoś pomóc, tak po prostu, od serca z poczuciem tego że jest to dla mnie coś naprawdę poważnego i to nie jest zabawa ani coś co można bagatelizować słowami jeszcze masz czas. Bo tak to odczuwam, że nikt nie bierze naszego problemu na poważnie – bo przecież jesteśmy młodzi.  A najgorsze jest to że Szymek jest uważany za lekarstwo na naszą niepłodność – Nie !! Szymek nie jest lekarstwem, Szymek jest z nami dzięki temu że chcieliśmy go pokochać, chcemy pokazać mu kolorowy świat, chce żeby mówił do mnie Mamo, uwielbiam jak mnie przytula, jak szuka bliskości i to jak powolutku się w sobie zakochujemy, wszyscy razem we troje!

Ciężką sprawą jest za to rozmowa o in vitro –  Więc oficjalnie przedstawiałam moje podejście do in vitro, nie podejmę tej walki – bo nie czuje się na siłach i jest nie zgodna z moimi zasadami.

Czasami zdarza się że ktoś nie wie o problemach z którymi się borykamy, przedstawiam wam najgorszą z możliwych sytuacji jaka mnie spotkała w związku z tym że nie mamy (nie mieliśmy) dzieci:

Popołudnie, wraz z siostrą mojego Dariusza i całą jej rodzina w składzie Kasia+Dawid+Milenka(wtedy nie cały rok), odwiedziliśmy dziadków. Opis sytuacji : Dziadek z Milenka i Kaśką na łóżku, Ja na przeciwko, dziadek namierzył mnie wzrokiem, patrząc na Milenę potem na mnie z pełnym pogardy głosem wypowiada słowa: – Nie wstyd Ci!, moja natychmiastowa odpowiedz -Nie!

Wyjście z pokoju, w oczach łzy, ręce się trzęsą …

To jedyna taka sytuacja, gdzie zostałam powalona na kolana … niewiedzą i brakiem zrozumienia drugiej osoby… a może czystą głupotą i bezczelnością … to musicie już ocenić sami

 

@ChcemyByćRodzicami

#NiepłościNieWidać

 

in-the-new-year-643946_1920

3 thoughts on “I znów usłyszę – Ale o co ty się martwisz

  1. To naprawdę smutne i wręcz nieprawdopodobne, ile przykrości może spotkać osoby niepłodne w związku z ich niezawinioną, niczym niezasłużoną CHOROBĄ…Łatwo powiedzieć, ale… nie przejmujcie się i róbcie swoje – jesteście wspaniałą rodziną dla wspaniałego chłopca ! I tego nikt Wam nie odbierze :*

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s