Czytanie – zmyślanie

Całe dnie z Szymonem lecą jak zaczarowane, nie zawsze zdążę zrobić to co zaplanowałam, staram się ćwiczyć z nim pisanie i czytanie i liczenie, koordynacje ruchową, w ogóle wszystko co mi przyjdzie do głowy.

Jednak czasami upadam, nie wytrzymuje w mojej głowie kołują się wyzwiska i różnorakie przekleństwa! Bo do jasnej ciasnej … co w słowie RYSUJE jest tak skomplikowane, że przez godzinę dziecko czyta -SUJE!

Szymon umie czytać- tak, nie płynnie i ma problemy z dłuższymi wyrazami, ale jednak umie … ale – tak, tak jest ALE .. zmyśla, kombinuje, jak sobie uwidzi że nie będzie czytać – to po prostu nie będzie, będzie literował, sylabował, czy co tylko sobie umyśli .. ale nie złoży, a dlaczego? No właśnie, na to pytanie nie znam odpowiedzi. Mam tylko szczerą nadzieję że jakoś to przejdziemy, że nie wybuchnę jak bomba, bo tego się boję.

Ogólnie się docieramy, ćwiczymy na xboxie, naprawdę gry na kinekta to super zabawa a przy okazji, poprawia koordynacje.  Mam nadzieję że będą efekty.

Odwiedzamy raz w tygodniu Panią logopedę z którą poza poprawą mowy również ćwiczy czytanie ze zrozumieniem.

Od września, mam zamiar zapisać Szymona na indywidualne lekcje na basenie, myślę że ogólnie poprawi mu ruchy, nie ma szans na granie w piłkę czy inny sport drużynowy, bo Szymon musi mieć 100% uwagi osoby która go uczy – taki niestety mały problem. Wszyscy podkreślają że trzeba go chwalić, bo on tego potrzebuje. – No tak, owszem. Jednak, wydaje mi się że, nie jest to cudowne lekarstwo i wychowywanie go poprzez wychwalanie pod niebiosa, raczej narobi więcej minusów jak plusów – po prostu jestem zwolennikiem równoważni.

Cierpię bardzo, bo nie umie odrysować trójkątów i kwadratów – według podanego wzoru. Nie lubi rysować, jak już się uda w jakiś sposób że będzie malować/rysować to i tak wychodzi za linie.

Nie jestem w stanie powiedzieć na ile uda nam się, aby Szymon dogonił rówieśników, można powiedzieć że ma duże szanse, ale pracy przed nim ogrom. AAaaa… no tak przed nami 🙂 Bo siedzimy w tym razem.

Powolutku małymi kroczkami komponuje wyprawkę, szukam powoli plecaka, kupiłam już parę zeszytów i piórnik – jednak jego wyposażenie jest częściowo do wymiany. Sama nie wiem co jest potrzebne a co jest zbędne. Z niektórymi rzeczami poczekam do września na wyprzedaże w hipermarketach.

Na ten moment, zaczynam szukać czasu dla siebie, chce powoli rozpocząć pracę nad projektem pt: „do czego zmierzam i co będę robić w życiu”.

Za tydzień, wrócę do spraw naszej płodności, do czegoś co ciągle jest we mnie żywe, choć instynkt macierzyński powoli się rozładowuje. A czasu na rozmyślanie jest coraz mniej, to jednak …

color-866057_1920

 

11 thoughts on “Czytanie – zmyślanie

  1. Dopiero dziś trafiłam tu, a zastanawiałam się, co słychać, bo dawno nie pisałaś na blogu 🙂 a proszę, gdzieś mi umknęło, że się przeniosłaś i umknęła mi TAKA WIADOMOŚĆ 🙂
    Gratuluję z całego serca i życzę samych wspaniałych dni z Szymkiem 🙂

    Polubienie

  2. Cierpliwości, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości. Jak najbardziej wychwalanie nawet najmniejszych sukcesów. Np Szymon napisze całą linijkę B pochwal te najładniejsze, o nieudanych nawet nie wspominaj. Ja nieświadomie zawsze chwaliłam to co się udało. A potem się dowiedziałam, że dziecko dzięki temu dąży samo do perfekcji, do tego pochwalonego elementu. Pochwała to pokazanie, że umie zrobić coś dobrze. Zmyślanie… Dużo dzieci tak robi. Heh ile u nas było śmiechu, bo syn widział inne wyrazy, tak mu jakoś wychodziły. Polecam badmintona. Jeśli macie duży stół to tenis stołowy, gdy pogoda brzydka. Dacie radę, kibicuję Waszej rodzince. Pozdrawiam

    Polubienie

      • Tak to już jest z rodzicami, że chcą jak najlepiej. Ja przy najstarszej córce popełniłam duży błąd. Za dużo wymagałam. I może fajnie dostać list gratulacyjny od Prezydenta Miasta, ale jednak nie tym kosztem. Dlatego pozostała dwójka ma lightowo, może nawet za bardzo lightowo. Ale co tam krzywe literki, czy wolniejsze czytanie. Ważne, by były szczęśliwe. Zresztą nauczyciel zbyt wymagający to nie jest dobry nauczyciel.

        Polubienie

  3. Zaglądałam do Ciebie więc wiem o zmianach u Was w domu. Bardzo szybko rodzinka się wam powiększyła od kursu. Widać że Szymek pochłania całą Ciebie. Mam nadzieję że szybko zauważycie małe sukcesy to na pewno zmotywuje go do pracy a Ty zobaczysz że to co robisz ma sens.
    PS. Mój chrześniak miał duże problemy z koordynacją ruchową mu pomogło judo – psycholog doradziła, już po kilku miesiącach była duża poprawa w szkole.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s